CALL FOR PAPERS

Czekamy na teksty wpisujące się w tematykę przygotowywanych tomów, ale także na artykuły niezwiązane z wiodącym tematem numeru.

Przyjmujemy również recenzje naukowe książek filmoznawczych dotyczących kinematografii polskiej.

Teksty prosimy przesyłać na adres: pleograf@fina.gov.pl

 

Tematy kolejnych numerów:

Polskie kino przedwojenne

Termin nadsyłania artykułów: 15 kwietnia 2019 roku

Przez długi czas polskie kino przedwojenne kojarzyło się przede wszystkim z popularnymi melodramatami i beztroskimi komediami budzącymi nostalgię za utraconym światem. Dziś oczywiste jest, że obraz ten niekoniecznie odzwierciedlał zarówno ówczesne realia naszego kraju, jak i pełny wizerunek ówczesnej polskiej kinematografii. Co prawda masowa widownia telewizyjna bardzo rzadko obecnie ma szansę oglądać filmy z tego okresu, ale, paradoksalnie, kino przedwojenne pod pewnymi względami przeżywa renesans – za sprawą festiwali kina niemego, spektakularnych cyfrowych rekonstrukcji filmów dotąd zapisanych jedynie na bezpowrotnie niszczejących taśmach, niestrudzonej pracy poszukiwaczy starych filmów w archiwach. Kino to odżyło też w refleksji i badaniach filmoznawczych, o czym świadczą wnikliwe, rzetelne, idące wbrew stereotypom i ideologicznym uprzedzeniom publikacje przede wszystkim polskich badaczy. Dziś wiemy niepomiernie więcej choćby o fenomenie Poli Negri, Michale Waszyńskim, Stowarzyszeniu Miłośników Filmu Artystycznego START, kinie awangardowym, wielkich widowiskach historycznych czy patriotycznych. Kino przedwojenne jest niezwykle bogatym, dostępnym, fascynującym materiałem, a zdystansowane spojrzenie pozwala dostrzec jego coraz nowsze konteksty, aspekty i relacje.

Czekamy zatem na teksty, które dowiodą, że ożywione badania nad polskim kinem rozwijającym się przed drugą wojną światową wciąż jeszcze mogą dostarczyć inspirujących odkryć. Interesują nas artykuły zarówno kontynuujące lub krytycznie weryfikujące dotychczasowe ustalenia, jak i wydobywające na jaw pomijane dotąd wątki oraz tropy dotyczące organizacyjnych aspektów funkcjonowania polskiej kinematografii, estetycznych i narracyjnych właściwości wczesnych filmów, kina gatunkowego i artystycznego oraz ludzi związanych z szeroko rozumianym przemysłem filmowym i kulturą kinematograficzną tego okresu.


Nuda, marazm i powolność

Termin nadsyłania artykułów: 30 czerwca 2019 roku

A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. [...] Dialogi niedobre… Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. Proszę pana, aż dziw bierze, że nie wzorują się na zagranicznych. Pytając o nudę w polskim kinie, trudno w punkcie wyjścia pominąć ten jednocześnie autotematyczny, ironiczny i nostalgiczny cytat z kultowego Rejsu (1970) Marka Piwowskiego, wygłoszony przez inżyniera Mamonia (Zdzisław Maklakiewicz), który – jak pamiętamy – szczególnie nie chodzi na filmy polskie, a gdy już pójdzie, to aż mu się chce wyjść z kina. I wychodzi. Nie tylko w okresie PRL filmy zza żelaznej kurtyny – zwłaszcza amerykańskie – pozostawały zgniłym wprawdzie, ale upragnionym i trudno dostępnym ideałem kina, w którym „coś się dzieje”. Również po transformacji krytyka filmowa często oskarżała twórców polskiego kina o niedowład, osłabienie czy powolność, które miałyby decydować o tym, że polskie filmy jawiły się jako wciąż nienadążające za wzorcami zagranicznymi. Tak jakby nasza narodowa kinematografia nie tylko w sensie ekonomicznym i organizacyjnym, ale też czysto artystycznym nie była w stanie dotrzymać kroku i nadrobić straconego czasu.

W momencie, gdy – jak się wydaje – trudno polskiemu kinu odmówić pewnego przyspieszenia, dostrzegalnego zarówno w wymiarze ilościowym, jak i jakościowym, warto znów postawić pytania o nudę, marazm i spowolnienie jako domniemane właściwości naszej kinematografii. Czy można uznać nudę za ważny temat polskiego kina? A może raczej za jego narracyjną, formalną lub ekspresyjną właściwość? Jak twórcy radzili sobie i radzą z własną twórczą niemocą i w jakich kategoriach diagnozują słabości oraz zastoje polskiej rzeczywistości społecznej, politycznej, kulturowej czy obyczajowej? Czy bohaterów polskich filmów można uznać za egzystencjalnie naznaczonych piętnem bierności i wypalenia, za pogrążonych w melancholii i nostalgii? Czy dałoby się wyodrębnić w polskim kinie nurt slow cinema, pozytywnie waloryzujący wszelkie przejawy powolności i zawieszenia? Jak nudzi się polski widz – a jak krytyk filmowy – i kiedy chce mu się wyjść z kina? Zapraszamy do nadsyłania tekstów, które będą tropić nudę w polskim kinie zarówno w perspektywie historycznej, jak i najbardziej aktualnej. Interesują nas ujęcia analityczne, historycznofilmowe i teoretyczne, stawiające w centrum kategorię znużenia w jej krytycznym i afirmacyjnym wymiarze. Bo przecież nudzić można się też całkiem przyjemnie.


Polskie kino kobiet

Termin nadsyłania artykułów: 31 sierpnia 2019 roku

W polskim kinie najnowszym kobiety mają szczególne dokonania. Najdobitniejszym tego przykładem są zapewne międzynarodowe sukcesy Małgorzaty Szumowskiej, nie można jednak nie przywołać budzących entuzjazm publiczności i krytyki filmów młodych twórczyń, między innymi Agnieszki Smoczyńskiej czy Jagody Szelc. Zmiany społeczne i kulturowe sprawiają, że kino przestaje być „męską sprawą”, otwierając się szerzej na dokonania i perspektywę kobiet. Dzieje się tak zarówno w filmie fabularnym, jak i w kinie dokumentalnym czy w animacji filmowej. W poświęconym „kinu kobiet” numerze „Pleografu” pragniemy więc zamieścić artykuły analizujące najnowszy fenomen tego kina w Polsce, zarówno z perspektywy indywidualnych twórczyń, jak i w szerszym kontekście teoretycznym czy kulturoznawczym.

Zapraszamy również do nadsyłania tekstów badających indywidualne ścieżki reżyserek, których kariera zaczęła się jeszcze przed 1989 rokiem: Agnieszki Holland, Doroty Kędzierzawskiej, Barbary Sass-Zdort, Magdaleny Łazarkiewicz, czy podejmujących kwestie stricte historyczne (choćby filmy Wandy Jakubowskiej). Zachęcamy także do stawiania pytań o działalność kobiet artystek w dziedzinie kina-sztuki: twórczyń, których obecność widoczna jest raczej w przestrzeni galeryjnej, w niejednoznacznych obszarach wideo-artu, które kino traktują jako ważną, lecz nie jedyną formę ekspresji.

Wreszcie, planowany numer otwieramy na teksty analizujące „kino kobiet” z mniej oczywistej perspektywy: podejmujące kwestie kobiet, które kształtowały polskie kino, nie będąc reżyserkami. Chodzi tu zarówno o te widoczne najbardziej – aktorki – jak i też, a może przede wszystkim, o te widoczne mniej: montażystki czy kierowniczki planów. Ich obecność, praca, indywidualność sprawiały, że nawet w okresie szczególnie intensywnej męskiej dominacji w kinie ich wkład był niepomijalny, choć często przedstawiany z perspektywy dalekiej od feministycznej. Zapraszamy do przepracowania spojrzenia na obecność kobiet w polskim kinie i do prób zdefiniowania go poprzez tę obecność, zarówno w wymiarze współczesnym, jak i historycznym.

 

Dźwięk i muzyka

Termin nadsyłania artykułów: 31 października 2019 roku

Słynny kompozytor muzyki filmowej John Williams miał kiedyś powiedzieć, że najlepsza muzyka w filmie to taka, której nie słyszymy – która oddziałuje na nasze zmysły i emocje niejako poza świadomością, która niezauważalnie towarzyszy filmowym obrazom, zlewa się z nimi w sposób płynny i niedostrzegalny. Zarazem jednak samo określenie „muzyka filmowa” często przywodzi na myśl zgoła odmienny zestaw skojarzeń: kompozycje pełne patosu, instrumentalną muzykę ilustracyjną, wyraziste leitmotivy, bogate aranżacje na pełną orkiestrę, przeszywające, budujące suspens smyczki. Tymczasem na konstrukcję filmowej ścieżki dźwiękowej składają się nie tylko charakterystyczne melodie i dyskretne motywy, ale też starannie zaprojektowane dźwięki elementów świata przedstawionego – szum lasu, gwar ulicy, szmer radia w pustym mieszkaniu, futurystyczna elektronika, dobiegający zza kadru odgłos wystrzału – o których często się zapomina, omawiając oddziaływanie sfery audialnej w kinie. Pomysłowy design dźwiękowy, umiejętnie dobrany motyw muzyczny czy piosenka, a nawet precyzyjnie wykorzystany moment ciszy potrafią całkowicie zmienić nastrój sceny, uruchomić nowe punkty odniesienia, zbudować przestrzeń filmu czy pogłębić psychologię postaci.

W tym numerze „Pleografu” chcielibyśmy wnikliwie wsłuchać się w dźwięki i muzykę w polskim kinie: przeanalizować ich pochodzenie i oddziaływanie, wczytać się w skojarzenia i nawiązania, prześledzić ścieżki współpracy między twórcami filmowymi i muzycznymi, zbadać muzyczne oraz niemuzyczne filmowe audiosfery. Zapraszamy do nadsyłania tekstów omawiających sposoby użycia dźwięku i muzyki w polskim kinie. Czym się one charakteryzują? Czemu służą? W jaki sposób wpływają na afektywną recepcję filmu? Co sprawia, że zapadają w pamięć? Czekamy na artykuły poświęcone polskim musicalom, filmom muzycznym i filmom o muzyce, a także na teksty eksplorujące wątki dźwiękowe w innych formach i gatunkach filmowych. Interesują nas również dźwięk i muzyka „od kuchni”: międzyinstytucjonalne współprace, kulisy tworzenia efektów w studio (foley) i okoliczności wykorzystania nagrań terenowych, sylwetki kompozytorów-instytucji i ikonicznych twórców muzyki filmowej, wieloletnie kolaboracje filmowców z muzykami i ich przypadkowe spotkania.

Kontakt

Klaudia Rachubińska
sekretarz redakcji

tel. 22 182 47 63
e-mail: pleograf@fina.gov.pl

Adres redakcji:
Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny
ul. Wałbrzyska 3/5
02-739 Warszawa

 

Redakcja

Rada naukowa

Recenzenci naukowi

Informacje dla autorów

CALL FOR PAPERS